Walentynki

„Mam serduszko, wielkie serce, spójrz jakie czerwone.
Kogo kocham, kogo lubię, rzucę w jego stronę.
Ciebie kocham, Ciebie lubię, Ciebie pocałuję.
A czerwone dziś serduszko, wszystkim podaruję”

7.02.2020 r.  w Oddziale Przedszkolnym w Szkole Podstawowej im. Wojska Polskiego w Giżycach był dla przedszkolaków prawdziwym, czerwonym dniem miłości i przyjaźni.

Dzieci wzięły udział w różnych zabawach związanych z Walentynkami m.in.: szukały drugiej połówki serca, rozwiązywały zagadki dotyczące bohaterów bajek, bawiły się zrobionymi przez siebie serduszkami, odbył się konkurs na najpiękniejszą i najciekawszą walentynkę i wiele innych. Nie zabrakło oczywiście sercowych kolorowanek, spontanicznych emocji oraz pozytywnych uczuć. Dzieci dowiedziały się również, że pierwsze wzmianki o walentynkach pojawiły się już w epoce renesansu. Zwyczaj okazywania sobie miłości powstał najprawdopodobniej na zachodzie oraz południu Europy. Uważa się, że to Rzymianie jako pierwsi obchodzili święto zakochanych. Walentynki przypadają 14 lutego, a nazwa wzięła się od świętego Walentego, który był uważany za obrońcę przed ciężkimi chorobami. Jednak szerzej św. Walenty jest znany jako patron zakochanych. Tego dnia ludzie wyznają sobie miłość. Zakochani obdarowują się drobnymi upominkami, wręczają sobie kartki z miłosnymi wierszykami. Miasta są przyozdobione sercami i kwiatami. Uważa się, że za rozpowszechnienie obchodzenia święta zakochanych odpowiedzialni są Brytyjczycy. Do Polski Walentynki dotarły późno, bo dopiero w latach 90. ubiegłego wieku. Zwyczaj wysyłania sobie miłosnych kartek powstał w Wielkiej Brytanii. Walentynki w Czechach obchodzi się dwa razy w roku (14 lutego oraz 1 maja). Zakochani masowo zawieszają kłódki na moście Karola – wierzą, że dzięki temu ich miłość będzie wieczna. W Japonii to kobiety obdarowują mężczyzn prezentami. Tylko w Stanach Zjednoczonych w Walentynki sprzedaje się około 200 milionów róż.

Dzieciaki z wielkim zaciekawieniem słuchały wszelkich wiadomości związanych z tym świętem. Najbardziej zaskakujące było dla nich doświadczenie z balonem, który potarty o włosy lub sweter zbiera elektrony zyskując ujemny ładunek elektryczny. Ładunki przeciwne będą się przyciągać dlatego balon można przyczepić do ściany lub sufitu. Balon jest słabym przewodnikiem więc ujemne ładunki nagromadzą się tylko ze strony którą pocieraliśmy. Próba przyczepienia balona do ściany drugą stroną skutkuję jego obróceniem się na ścianie. Oczywiście wszystkie maluchy brały udział w tym doświadczeniu. Na koniec odbyła się walentynkowa dyskoteka oraz zostały rozdane w kolorowych kopertach upominki przygotowane przez wychowawczynię Annę Karpińską, a były to pyszne lizaki – serduszka i właśnie walentynkowe balony, które dzieci po skończonych zajęciach zabrały do domów, aby pochwalić się rodzinom doświadczeniem z balonikiem.

Nasze dzielne przedszkolaki wykonały też piękne walentynkowe serca dla najbliższych, ale o tym ciiiiiiszaaa….wzięły je ze sobą do domu, mają ukryć i wręczyć dopiero 14 lutego w dzień, w który przypadają Walentynki.

  Anna Karpińska

.