Włamał się, podjadł, popił i ukradł… zaraz potem go złapali

0
132

Włamał się do lokalu gastronomicznego, najadł się, wypił kilka piw, a następnie ukradł pieniądze z kasy i telefon komórkowy. Policjanci z Teresina zatrzymali go 10 minut po tym, jak zapoznali się z nagraniem monitoringu. 27-latkowi grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Do niecodziennego zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w Teresinie. Nad ranem, do jednego z lokali gastronomicznych włamał się 27-letni mężczyzna. Kamery monitoringu zarejestrowały, jak mężczyzna zdejmuje buty po wejściu do środka, przygotowuje sobie posiłek, wypija kilka piw, a następnie zabiera telefon komórkowy i pieniądze z kasy.

Pracownicy zorientowali się, że doszło do włamania tuż po przyjściu do pracy. Dzielnicowi i policjant zespołu prewencji przejrzeli nagranie monitoringu i rozpoznali na nim 27-letniego mieszkańca Warki. Mężczyzna dzień wcześniej był przez nich „rozliczany” za kradzieże sklepowe.

Mundurowi z posterunku w Teresinie natychmiast rozpoczęli poszukiwania sprawcy włamania. 10 minut później zauważyli go na terenie stacji PKP. Mężczyzna został zatrzymany i od razu przyznał się do włamania do lokalu. Znaleziono przy nim część skradzionych pieniędzy i telefon komórkowy.

27-latek trafił do policyjnego aresztu. Przedstawiono mu zarzut kradzieży z włamaniem, który popełnił będąc w warunkach recydyw. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności.