Współpraca, … czyli zmiany w komunikacji miejskiej

0
34

Od stycznia autobusy komunikacji miejskiej nie będą obsługiwały linii dowożących pasażerów do miejscowości Czyste, Kuznocin, Kąty, Żuków i Mokas. Stanie się tak, gdyż gmina Sochaczew nie porozumiała się z ZKM w sprawie współfinansowania kursów.

Od dawna ZKM obsługuje nie tylko linie na terenie miasta, ale też wychodzące poza jego granice, leżące w ościennych gminach. Na przestrzeni lat zmieniały się trasy, część linii wydłużono, niektóre zmodyfikowano. W 2009 roku radni miasta zatwierdzili treść porozumienia międzygminnego i na jego podstawie co roku ZKM odnawiał współpracę z Nową Suchą, Brochowem i gminą Sochaczew. Co dwa lata firma bada przepływ pasażerów na poszczególnych liniach, sprawdza ile biletów kupują, rokrocznie negocjuje z wójtami zwrot kosztów za 1 przejechany kilometr, ustala dogodne godziny kursowania autobusów.

– ZKM od początku świadczy gminom usługi po kosztach własnych, nie zarabia na wożeniu pasażerów z sąsiednich samorządów.  W mojej ocenie to rozsądne rozwiązanie, bo mieszkańcy mają zapewniony dojazd do miasta, a gminy nie muszą kupować własnego taboru, martwić się o remonty, tworzyć własnych firm transportowych, zatrudniać kierowców, rozliczać ich godzin pracy. Uzupełniamy się, pomagamy sobie, a o to chodzi w samorządności – mówi burmistrz Piotr Osiecki.

 

Negocjacje i …cisza

Rozmowy z gminami o kolejnym roku współpracy ZKM rozpoczął przed wakacjami, by w  swoich planach finansowych i rozkładach jazdy ująć (lub nie) kursy poza teren miasta. Jak się dowiedzieliśmy, gminy Nowa Sucha i Brochów zgodziły się na zaproponowaną przez ZKM stawkę i od stycznia miejski tabor bez zakłóceń będzie obsługiwał tamtejsze linie. W czasie negocjacji z gminą Sochaczew, by jeszcze obniżyć dopłatę, ZKM zaproponował połączenie linii nr 8 i 9, aby tabor pokonywałby o 11,8 tys. km mniej, co dałoby w skali roku ponad 113 tys. zł oszczędności. Gmina Sochaczew nie przyjęła oferty  ZKM, chociaż była ona finansowo bardziej korzystna niż w latach 2013, 2014 i 2015. O ostateczną decyzję, czy gmina będzie korzystać z usług ZKM dyr. Sieczkowski prosił na początku października i ponownie w listopadzie, jednak na żadne z pism nie otrzymał odpowiedzi, tymczasem kilka dni temu wójt ogłosił przetarg na obsługę transportową, która ma być świadczona od stycznia do końca grudnia 2016 roku.

– Gdybyśmy przyjęli warunki gminy, to na każdym przejechanym po jej terenie kilometrze ratusz traciłby ponad złotówkę. Jestem przekonany, że sochaczewianie utrzymujący ZKM ze swych podatków nie zrozumieliby dlaczego fundujemy gminie prezent w postaci 96 tys. zł. Za te pieniądze można wyremontować dwie – trzy ulice, utwardzić je asfaltem – mówi burmistrz.

Dlaczego stawka za jeden przejechany kilometr jest inna w każdej gminie?

– Gdy trasy są krótkie i korzysta z nich wielu pasażerów kupujących bilety, tam dopłata jest niższa. Trasy biegnące przez teren gminy Sochaczew najczęściej nie są ani krótkie, ani szczególnie oblegane, stąd i koszt przejechanego kilometra nieco wyższy. ZKM nie wlicza nawet grosza zysku – wyjaśnia dyr. K. Sieczkowski.

Pewne jest, że za trzy tygodnie z rozkładu jazdy znikną m.in. popularne połączenia z Kątami i Kuznocinem. Trasę uroczyście otwarto w 2004 roku, gdy zakład kupił nowe, małe autobusy.

– Likwidujemy większość gminnych tras z rozkładu, ale nie wszystkie. Pozostawimy linie obsługujące Żelazową Wolę Nie można dopuścić, by turyści wysiadający z pociągu w Sochaczewie musieli jechać do Domu Urodzenia Fryderyka Chopina taksówką czy „okazją”. Kursy do Żelazowej Woli pozostaną w rozkładzie, podobnie jak trasa z Chodakowa, przez tamtejszy most, Gawłów i Karwowo do szpitala powiatowego – deklaruje z-ca burmistrza Dariusz Dobrowolski.

W 2016 roku autobusy ZKM pokonają na wszystkich trasach 787 tys. km, w tym na terenie miasta 706 tys. km, w gminie Brochów 26,4 tys., a w Nowej Suchej 12,7 tys. km.

 

W przedszkolach się sprawdza

Zdaniem burmistrza Osieckiego, dotychczasowa forma współpracy z gminami sprawdzała się, choć w mieście od lat słychać głosy, że każdy samorząd powinien sam zadbać o swoich mieszkańców.

– W mojej ocenie, jeśli możemy pomóc sąsiadom, trzeba to zrobić. Mieszkamy tak blisko siebie, w walce o środki unijne z nowej perspektywy premiowane będą projekty międzygminne, a nawet szerzej międzypowiatowe. Nierozsądne byłoby dzielenie się, ale na decyzję władz samorządowych gminy Sochaczew nie mam wpływu. Wierzę, że radni i wójt dobrze przemyśleli alternatywne rozwiązanie i mieszkańcy nie zostaną w styczniu symbolicznie odcięci od świata – mówi P. Osiecki.

Kilka lat temu miasto i gminy porozumiały się w sprawie wydatków na oświatę. Gdy dziecko z miasta chodzi do gminnej podstawówki lub gimnazjum, ratusz pokrywa związane z tym koszty i odwrotnie. Podobnie dzieje się z miejscami w przedszkolach, z których po wyczerpaniu listy dzieci z miasta mogą korzystać maluchy np. z Nowej Suchej czy Brochowa. W roku szkolnym 2014/2015 miasto zaopiekowało się ponad setką przedszkolaków z gmin, w tym aż 82 z gminy Sochaczew.

 

W transporcie raczej nie

Od co najmniej kilku lat eksperci podkreślają, że na dotacje z budżetu UE 2014-2020 mają szansę tylko partnerstwa, grupy kilku gmin, powiatów, tzw. obszary funkcjonalne realizujące dla mieszkańców wspólne cele, zadania wychodzące szeroko poza jedno miasto. Właśnie dlatego we wrześniu miasto, gminy Nowa Sucha, Brochów i Sochaczew zgodziły się zawrzeć porozumienie o realizacji projektu transportowego, którego ważnym elementem ma być zakup nowych autobusów dla ZKM (wkład własny w 100 procentach pokryje ratusz), rozszerzenie linii wychodzących na tereny wiejskie. Precyzując zamierzenia, rada miejska wyraziła zgodę na przystąpienie miasta do porozumienia międzygminnego, którego celem jest „zakup nowego taboru autobusowego komunikacji miejskiej, który będzie wykorzystywany na obszarze miasta Sochaczew oraz gmin Brochów, Nowa Sucha i gminy Sochaczew”.

– Podobne uchwały podjęli jesienią radni Brochowa i Nowej Suchej. Jedynie gmina Sochaczew do dziś nie potrafi się określić. Prośby o podjęcie konkretnej decyzji wysłałem do władz gminy w październiku i ponownie w listopadzie podkreślając, że czas gra zasadniczą rolę, bo jak najszybciej należy opracować dokumentację niezbędną do aplikowania o środki unijne. Nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Milczenie gminy wstrzymuje pozostałych partnerów, nie pozwala zrobić kroku na przód – mówi P. Osiecki.

Jak widać, założenia porozumienia opartego na transporcie stają teraz pod znakiem zapytania i to samorząd gminy Sochaczew musi jak najszybciej udzielić sobie oraz partnerom odpowiedzi na pytanie, czy plany będą realizowane w komplecie, czy bez udziału jednego z nich…

 

Urząd Miasta Sochaczew