Wstępny wynik – 183 tysiące

0
42

Sochaczew włączył się w zbiórkę w ramach 27 finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ponad 300 wolontariuszy zbierało środki, które wspomogą leczenie pacjentów specjalistycznych szpitali dziecięcych. Kwesta i licytacje orkiestrowych gadżetów, w tym złotego serduszka, przyniosły ponad 183 tys. zł.

Tradycyjnie w drugi weekend stycznia 27 raz w Polsce, a 26 w Sochaczewie zagrała charytatywna orkiestra. Już przed finałem w praktycznie wszystkich szkołach na terenie powiatu, a także wielu instytucjach, trwały zbiórki pieniędzy. Organizowano kiermasze, loterie i aukcje z których dochód przeznaczony był na szczytny cel, jakim jest wsparcie leczenia najmłodszych pacjentów polskich szpitali. W tym roku wyjątkowo powiat sochaczewski „grał” bez gminy Kampinos, gdzie zorganizował się  lokalny sztab.

W niedzielę 13 stycznia osoby wyposażone w charakterystyczne puszki spotkać można było niemal na wszystkich ulicach i osiedlach, choć najwięcej z nich gromadziło się na placu Kościuszki. Tam też, na mieszkańców czekały alpaki z Zagrody w Zakrzewie oraz ciepłe posiłki przygotowane przez motocyklistów z Boruta MC. Niektóre kawiarnie oferowały darmowy poczęstunek i rozgrzewające  napoje dla kwestujących. Pod Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą środki na WOŚP zbierali samorządowcy wyposażeni w wielką „puszkę” oklejoną serduszkami (trafiło do niej 661,18 zł).

Jak mówili nam wolontariusze, nie przeszkadzała im pogoda, ani też kilometry jakie pokonują w dniu finału. Przyznawali, iż utrudnieniem był fakt, że przypadał on na niedzielę niehandlową, przez to wykluczone było kwestowanie przed marketami i centrami handlowymi, które zawsze było bardzo skuteczne.

Równolegle licytować można było przedmioty wystawione na charytatywną aukcję na portalu e-Sochaczew. Wśród nich znalazły się oczywiście WOŚP-owe gadżety, ale też kosmetyki, obrazy, płyty, a nawet przejażdżki na motocyklu. Za rekordowe kwoty sprzedano polskie godło wykonane z bursztynu, policyjnego misia podarowanego przez KPP oraz obraz Barbary Jachimowicz. Zebrano łącznie 15.355 zł.

Licytacje trwały również na antenie Radia Sochaczew oraz portalu tusochaczew.pl. Kilkadziesiąt orkiestrowych gadżetów sprzedano za 9.215 zł. Na radiowej antenie licytowane było też serduszko z numerem 89. Przypomnijmy, że tych wyjątkowych serduszek co roku powstaje tylko sto. Większość trafia na ogólnopolskie aukcje, a tylko kilkanaście do wybranych sztabów w całej Polsce. Nasz jest jednym nielicznych, który je otrzymuje, przede wszystkim ze względu na to, że jego licytację są wyjątkowo udane. Dotychczasowi zwycięscy płacili z reguły za serduszka kilkadziesiąt tysięcy złotych (np. w roku 2017 było to 41 tys.). W tym roku najwyższa oferta opiewała na 24 tysiące (zwyciężyła firma MKwadrat), ale walcząca o serduszko do ostatnich chwil Lamela zadeklarowała, że przekaże WOŚP 23 tysiące. Zatem łącznie serduszko sprzedano za 47 tysięcy. Oprócz tego na radiowej antenie przez cały dzień gościli ci, którym orkiestra jest wyjątkowo bliska – wolontariusze, koordynatorzy akcji oraz osoby ją wspierające. Otwarte studio trwało ponad dziesięć godzin.

Licznik zebranych pieniędzy przyśpieszył niedługo po południu. Około godz. 14:00 w sztabie WOŚP mieszczącym się w naszym hufcu ZHP coraz liczniej zaczęli pojawiać się kwestujący z wypełnionymi puszkami. Zebrana suma rosła z godziny na godzinę. 5, 10, 20, a potem 30 tys. zł – tyle zobaczyć można było już po kilku godzinach na orkiestrowym liczniku. Po 21.00 sztab ogłosił, że z puszek wyjęto i przeliczono 111.692 zł, zatem wiadomo, że do tej pory udało się zgromadzić łącznie ponad 183 tysiące. A orkiestra nadal gra, gdyż w tygodniu po wielskim finale charytatywne zbiórki planuje jeszcze kilka szkół. Ostateczne wyniki poznamy za kilka tygodni.