Wyjątkowo klimatyczne spotkanie

0
54

Już sam początek koncertu kolęd i pastorałek w wykonaniu Magdy Steczkowskiej był nietypowy. Ponad sto pięćdziesiąt osób wpatrywało się z niecierpliwością w scenę sali koncertowej pałacu w Sannikach, w oczekiwaniu na artystkę. Aż tu nagle, z tyłu rozległy się dźwięki muzyki. Schodami  z piętra pałacu, przez hol i salę lustrzaną, grając na  fujarce i akordeonie, przeszli Magda Steczkowska i Michał Jurkiewicz,  niczym kolędnicy, którzy głosili radosną nowinę.

 

Artystów zapowiedziała Monika Patrowicz, dyrektor Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina w Sannikach, przypominając, że do świąt jeszcze zostało trochę czasu, ale  – (…) dziś, przy mikołajkach, poczujmy tę wyjątkową atmosferę.  Magda Steczkowska z akompaniamentem Michała Jurkiewicza zapewni chwile ją przywołujące

I rzeczywiście tak było. Bardziej i mniej znane kolędy w  wykonaniu artystki podchwytywali słuchacze, zresztą na wyraźne zaproszenie śpiewającej, Magda Steczkowska nie tylko pięknie śpiewa, ale okazała się być wspaniałą konferansjerką. Wspomnienia rodzinnego muzykowania licznego rodu Steczkowskich sprzed lat, poruszyły wiele osób. Szczególnie historia występu w Watykanie i nie do końca świadomej audiencji u papieża Jana Pawła II. – Zagraliśmy, jak wiele innych zespołów. Była to ulubiona kolęda „Jezus malusieńki”, najmłodsza, 3- letnia Marysia stała na krześle i śpiewała z nami – opowiadała Magda Steczkowska. Wspominając, jak wprowadzono ich potem, kompletnie nieświadomych, do komnaty, gdzie stał papież, ocierała łzę z oka. – Jeszcze dziś, po tylu latach, jak to wspominam, to się wzruszam. To było tak niespodziewane i niesamowite. Wszyscy runęli na kolana, a Marysia pociągnęła Ojca Świętego za szatę i spytała, czy „pan się wpisze do księgi pamiątkowej”. Wpisał się oczywiście – mówiła artystka.

 

Te osobiste dygresje Magdy Steczkowskiej pokazały, jak pełną ciepła jest osobą, jak integruje się z publicznością. Rozbawienie wywołał „duet a raczej trio” z dwoma panami spośród publiczności, którzy towarzyszyli piosenkarce przy wykonaniu znanej piosenki z Kabaretu Starszych Panów „Na całej połaci śnieg…” Za dzielne powtarzanie w odpowiednich miejscach słowa „śnieg”, pan Wiesio i nieco młodszy Kuba otrzymali płyty z kolędami Magdy Steczkowskiej.

Od czasu do czasu dźwięk  drewnianej fujarki przerywał śpiew Magdy Steczkowskiej, w kilku utworach wtórował jej głos Michała Jurkiewicza. Cały czas widownia zachęcana była do wspólnego śpiewania. Michał Jurkiewicz akompaniował Magdzie Steczkowskiej nie tylko na fortepianie, ale również na altówce, akordeonie  czy na sakshornie tenorowym.

 

Świetnym zakończeniem koncertu była wykonana „na bis” piosenka Last Cristmas (Ostatnie  święta), brytyjskiej grupy Wham. To jakby nieformalny hymn świąteczny, który od 1984 roku stanowi swoiste preludium Bożego Narodzenia. Nie jest to kolęda, ani tak naprawdę piosenka o świętach. Traktuje ona o złamanym w święta sercu i o tym, że kolejne to już będą z tą właściwą osobą. Podczas  niedzielnego koncertu w Sannikach Magda Steczkowska zauroczyła publiczność wykonaniem tej wyjątkowo rytmicznej, acz nieco nostalgicznej piosenki.

Nieco ponad godzinny koncert pozostawił pewien niedosyt, choć artystka była z publicznością całym sercem, co zresztą okazywała każdym swym gestem i słowem. – Byłam w wielu pięknych miejscach, ale cenię sobie kameralne koncerty, jak ten. Szczególnie w takim miejscu, w takim otoczeniu. Piękny macie pałac, tak pięknie wyremontowany. I ogród wspaniały, wiem, co mówię, bo jeszcze wczoraj w nocy, jak tu przyjechaliśmy chodziliśmy po nim

Chwilę potem okazało się, że nie tylko chodzili po parku. Podobno Michał Jurkiewicz wczesnym rankiem grał w plenerze. Szkoda, że nas tam wtedy nie było.

 

Stosowną oprawę tego dnia stanowił „Świat Aniołów” – wystawa rzeźb Hanny Miklaszewskiej oraz obrazy Teresy Wojno, a także stoły kiermaszowe zapełnione ozdobami bożonarodzeniowymi. Twórcami licznych aniołków, bombek, choinek, kartek i innych cudownych dzieł, byli uczniowie Zespołu Szkół Specjalnych w Mocarzewie, Szkoły Podstawowej im. Fryderyka Chopina w Sannikach oraz Domu Pomocy Społecznej w Sannikach, miejscowe twórczynie ludowe.

Po koncercie i pamiątkowym zdjęciu, Monika Patrowicz zaprosiła wszystkich na pałacowe piętro, gdzie nastąpiło oficjalne otwarcie wystawy, a po nim tradycyjne zwiedzanie pałacowych wnętrz. Szczególnym gościem sobotniego koncertu był Aleksander Pruszak, potomek budowniczych i pierwszych właścicieli pałacu w Sanikach.

 

 

Magda Steczkowska jest uznaną wokalistką popową, a także autorką tekstów piosenek. Ma na koncie trzy solowe płyty. Na przełomie roku 2015 i 2016 ukaże się jej czwarty album zatytułowany  „… nie na zawsze”. Przed rozpoczęciem kariery solowej współpracowała z największymi gwiazdami polskiej sceny muzycznej. W 2014 r. wzięła udział w programie „Twoja Twarz Brzmi Znajomo”, a zdobyte wówczas 10 tysięcy złotych przeznaczyła dla stowarzyszenia „Piękne Anioły”.

Magda Steczkowska aktywnie działa w akcjach charytatywnych na rzecz dzieci. Prywatnie jest żoną Piotra Królika, perkusisty grup Indigo i Brathanki oraz mamą trzech córek: Zosi, Antoniny i Michalinki.

 

Michał Jurkiewicz to muzyk i kompozytor, producent muzyczny i aranżer. W swojej pracy nie stara się za wszelką cenę dostosować do panującej aktualnie muzycznej mody, nie zależy mu na biciu rekordów słuchalności wśród nastolatków. Lubi brzmienie prawdziwych, „żywych” instrumentów, nie zastępuje ich komputerem, czy innymi nowoczesnymi udogodnieniami. Przy nagrywaniu płyt stosuje, jak sam mówi, archaiczne środki.

Mówiąc o tym zdolnym muzyku trzeba koniecznie powiedzieć o jego niecodziennym hobby, wręcz pasji. To fascynacja pociągami, która datuje się od wczesnych lat dziecięcych.

 

Hanna Miklaszewska od 1987 roku rzeźbi w drewnie tworząc przede wszystkim prace o tematyce ludowej i sakralnej. Spod jej palców wychodzą najczęściej urokliwe, barwne anioły. Prace Hanny Miklaszewskiej cieszą się dużym powodzeniem wśród kolekcjonerów nie tylko w Polsce, ale i wielu krajach na całym świecie. Artystka brała udział w licznych kiermaszach, wystawach, konkursach plastycznych, plenerach.

 

Teresa Wojno ukończyła w Warszawie studia nauczycielskie na kierunku wychowanie plastyczne. Od wielu lat współpracuje z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Sannikach, Stowarzyszeniem Kulturalnym „Ziarno” w Grzybowie i Towarzystwem Przyjaciół Ziemi Gąbińskiej. Chętnie maluje anioły,  oraz obrzędy świąteczne  tj. Boże Ciało,  Wielkanoc,  Kolędnicy , Zapusty i inne.  Interesuje się wszystkim, co ma negatywny wpływ na nasze środowisko. Teresa Wojno nie tylko maluje, ale też i pisze wiersze, zbierając zasłużone laury.

 

Monika Gadzińska