Wywalczyliśmy im zdrowie

0
48

Zaawansowana skolioza i hiperinsulinizm to dwa schorzenia które dramatycznie zmieniły życie Mai Kapłon oraz Mikołaja Rokickiego. Ich historiami żyliśmy przez ostatnie miesiące, wyczekując szczęśliwego finału. Ostatnie wiadomości na temat leczenia tej dwójki są wyjątkowo pomyślne.

Przypomnijmy, że na leczenie kilkunastomiesięcznego Mikołaja zebrano ponad 330 tys. zł. W licytacje, koncerty, loterie fantowe i zbiórki pieniędzy zaangażowało się wiele osób, a do szczodrości zachęcały wszystkie lokalne media. Przez kilka miesięcy żyliśmy historią małego sochaczewianina chorującego na hiperinsulinizm, kibicowaliśmy rodzicom i pacjentowi w jego trudnej drodze do zdrowia. Udało się! 19 lutego Mikołaj wyszedł ze szpitala i wrócił do domu. Wrócił zdrowy, bo jak mówią lekarze, operacja przebiegła pomyślnie, Mikołaj nie będzie już co kilka godzin dostawał zastrzyków, a rodzice przestaną drżeć o jego życie.

Kilka słów do mieszkańców miasta i powiatu skierowała mama Mikołaja, Anna Rokicka.
– Nasza rodzina w ostatnim roku przeżyła traumę. Nasz syn urodził się z bardzo rzadką, uwarunkowaną genetycznie chorobą, Nasze życie było uwarunkowane ciągłym strachem o życie naszego dziecka, pełne bólu, igieł i zastrzyków. Dziś możemy powiedzieć, że jesteśmy szczęśliwi. Operacja się udała. Wyjeżdżając do kliniki do Niemiec byliśmy pełni nadziei ale i strachu, czy wszystko przebiegnie pomyślnie. Mikołaj dzielnie znosił wszystkie wstępne badania, operację a także rekonwalescencję. Dziś opuszczamy to cudowne miejsce. Wiem, brzmi dziwnie – bo jak szpital może być wspaniałym miejscem? Lecz dla naszej rodziny jest. Przyjechaliśmy tutaj z chorym dzieckiem, a wracamy ze zdrowym. Tak! Mikołaj jest zdrowy! Nie udałoby nam się tego osiągnąć gdyby nie dobre serca mieszkańców, rodziny, znajomych. To dzięki Wam my, jako rodzice, zyskaliśmy spokój a nasz synek Mikołaj zdrowe i beztroskie dzieciństwo. Bardzo wszystkim serdecznie dziękujemy za okazane serca i zachęcamy do pomocy innym. Pamiętajcie, warto pomagać dla takich chwil jak ta – powiedziała nam.

Równie pozytywne wiadomości płyną od przebywającej w Nowym Yorku Mai Kapłon. Wokalistka od wczesnego dzieciństwa cierpi na skoliozę, gdy pręt podtrzymujący jej kręgosłup pękł, życie i zdrowie Mai zawisło na włosku. Operację, której musiała się poddać wyceniono pierwotnie na pięć milionów złotych. Ostatecznie suma ta spadła do 2,9 miliona i taką kwotę udało się uzbierać w trakcie licytacji, koncertów, kiermaszów oraz na portalu siepomaga.pl. Termin zabiegu wyznaczono na 24 lutego. Mają w klinice opiekuje się zespół doktora L. Lenke. Okazało się, że lekarze nie tylko usztywnią i wyprostują jej kręgosłup, ale w efekcie sprawią, że będzie wyższa nawet o 10 cm. Zabieg potrwa 12 godzin. Trzymamy kciuki za wokalistkę i na pewno wrócimy do tego tematu.

ap, daw

.