Zaraz będzie 1400 metrów

0
70

Za kilkanaście dni wiertło powinno dojść do 1400 metrów i dotrzeć do słodkiej wody o temperaturze 40 stopni. W ten sposób zakończy się pierwszy etap prac przy geotermalnym odwiercie badawczym, który ma docelowo zapewnić naszemu miastu ekologiczne źródło ciepła oraz dodatkowe źródło wody pitnej. To oznacza, że czas poważnie myśleć o drugim etapie.

Następny krok to sprawdzenie, do jakiego źródła dotarliśmy, jaki ma ono potencjał, na ile można je wykorzystać na potrzeby miasta. Prognozy są dobre, bo miesiąc temu w pobliskim Mszczonowie zakończono wiercenie bardzo podobnego otworu i tam przyjęte założenia – woda słodka o temperaturze około 40 stopni – sprawdziły się.

1 października  o wykorzystaniu geotermii do uniezależnienia sochaczewskich rachunków za ciepło od wahań cen na światowych rynkach paliw, rozmawiali partnerzy Sochaczewskiego Klastra Energii, tj. burmistrz Piotr Osiecki, jego zastępca Dariusz Dobrowolski, prezes Geotermii Mazowieckiej S.A. Marek Balcer, prezes ZWiK Stanisław Grażka i prezes PEC Jarosław Dorociak. Grupę powołano jesienią ubiegłego roku, a w maju klaster uzyskał od ministra energii Certyfikat Pilotażowego Klastra Energii.

Największe doświadczenie w projektach geotermalnych ma spółka Geotermia Mazowiecka. Jej prezes Marek Balcer zaznaczył, że odwiert to dopiero pierwszy krok. Kolejnym będzie wykonanie precyzyjnych badań wody, jej temperatury, składu, zasobności pokładów wody leżących pod naszymi stopami. Potrwają one kilka tygodni. Opisanie tego, co oferuje źródło, stanie się podstawą do opracowania szczegółowej koncepcji wykorzystania zasobów odwiertu, połączenia zakładu geotermalnego z siecią PEC i ZWiK oraz wniosku o dotację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

Jak powiedział burmistrz, dla niego nadrzędnym celem wszystkich działań związanych z odwiertem geotermalnym jest interes mieszkańca. On musi być zbieżny z interesem, jaki stawiają przed sobą podmioty tworzące klaster.

– W Mszczonowie celowano w ten sam zbiornik podziemny co my i założenia naukowców się potwierdziły. Oczywiście natura lubi płatać figle, ale, patrząc na naszych sąsiadów, możemy z optymizmem czekać na wyniki prac wykonywanych w naszym mieście. Jeśli na 1400 metrach trafimy na wodę nadającą się do wykorzystania w systemie grzewczym oraz sieci wodociągowej, kolejnym krokiem będzie budowa zakładu zajmującego się tym procesem. Ze wstępnych analiz wynika, że instalacja zapewniałaby latem w stu procentach zapotrzebowanie na ciepłą wodę użytkową dostarczaną przez PEC do bloków – mówi Piotr Osiecki.

Kolejne spotkanie osób reprezentujących podmioty tworzące klaster odbędzie się za kilka tygodni.