Znowu w szkolnych ławkach

0
78

Po kilkomiesięcznej przerwie najmłodsi uczniowie z klas I-III szkół podstawowych od poniedziałku 18 stycznia powrócili do nauki stacjonarnej. Wcześniej informowaliśmy o przygotowaniach sochaczewskich placówek oświatowych do tego powrotu, dziś sprawdziliśmy, jak wygląda on w praktyce.

Odwiedziliśmy Szkołę Podstawową nr 6, gdzie naukę stacjonarną wznowiło około 200 uczniów – dwie klasy zerowe, trzy pierwsze, cztery drugie i trzy trzecie klasy. Jak wyglądał powrót najmłodszych dzieci do szkoły zapytaliśmy dyrektor SP nr 6, Jadwigę Sikorską.

Dzieci stęskniły się za szkołą, bardzo chętnie do niej wróciły, bo przede wszystkim, jak same o tym mówią, najbardziej brakowało im bezpośrednich kontaktów z rówieśnikami. Również rodzice, z którymi rozmawiałam, są bardzo zadowoleni z powrotu do nauczania stacjonarnego. Na dowód tego, przez pierwsze trzy dni mieliśmy niemal 100-procentową frekwencję. Wszystkie zajęcia odbywają się zgodnie z planem lekcji – mówi Jadwiga Sikorska.

Zajęcia prowadzone są oczywiście przy zachowaniu obostrzeń sanitarnych i zgodnie z wytycznymi resortu edukacji, które obowiązywały już we wrześniu.

Dzieci podczas lekcji nie muszą zakładać maseczek. Jest to zgodne z obowiązującym regulaminem, zresztą nie wyobrażam sobie, choćby ze względu na komfort nauki, żeby przez 45 minut uczniowie musieli mieć założone maski. Jednak na przerwach zakrywanie nosa i ust już ich obowiązuje. Staramy się o tym przypominać. Ponadto w ramach bezpieczeństwa w naszej szkole wprowadziliśmy zasadę separacji poszczególnych klas. Kontakt ze sobą mają tylko uczniowie oraz nauczyciele przypisani do danej klasy. Ustaliliśmy różne godziny przerw, aby uczniowie dwóch różnych klas nie spotykali się na szkolnym korytarzu. Teraz, gdy starsze dzieci nadal biorą udział w zajęciach w trybie nauki zdalnej, nie mamy z tym większych problemów – tłumaczy dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6.

.