Zremisowali wygrany mecz

0
43

Drużyna Rugby Club Orkan Sochaczew zremisowała w meczu XII kolejki Ekstraligi z Lechią Gdańsk 29:29. Zespół gości zdołał doprowadzić do remisu w ostatnich 10 minutach meczu, odrabiając 19-punktową stratę.

Spotkanie rozegrano w niedzielę 11 kwietnia na stadionie przy ul. Warszawskiej. Widowisko sportowe odbyło się bez obecności kibiców na trybunach, było jednak transmitowane na portalu YouTube, na kanale Ekstraliga Rugby (mecz można obejrzeć tutaj -> https://youtu.be/4v3o4QMrLZU). Funkcje kapitana sochaczewskiego Orkana w tym spotkaniu objął Mateusz Pawłowski, dla którego był to jubileuszowy, setny mecz w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Sześćdziesiąt z nich zagrał w barwach Orkana, 40 w drużynie rywali z Gdańska, gdzie przed laty występował przez kilka sezonów w biało-zielonych barwach. Swój mały jubileusz w meczu z Lechią miał też Marcin Krześniak, dla którego był to pięćdziesiąty ekstraligowy mecz w składzie Orkana.

Gospodarze od początku przejęli inicjatywę. Orkan wyszedł na prowadzenie w 5. minucie, po przyłożeniu André Meyera i udanym podwyższeniu PW Steenkampa. Lechia po kwadransie gry wyrównała i pięć minut później, po celnej próbie z rzutu karnego wykonywanej z połowy boiska, objęła na chwilę prowadzenie 10:7. Orkan szybko odpowiedział celnym kopem na słupy. Przy stanie 10:10 mecz rozpoczął się od początku. Ostatnie 10 minut pierwszej połowy należało do sochaczewskich rycerzy, którzy zdobyli w tym czasie trzy przyłożenia. Gospodarze doskonale wykorzystali grę w przewadze, gdyż po dwóch żółtych kartkach gdańszczanie na tym etapie meczu bronili się w trzynastu. Z piłką na pole punktowe ekipy z Pomorza dotarli kolejno Aluhe Dovalo Villegas, Radosław Rakowski oraz w ostatniej akcji pierwszej części gry Jakub Budnik. Do przerwy Orkan prowadził dziewiętnastoma punktami.

W drugiej połowie w barwach Orkana zadebiutował Artem Zarovnyi – 21-letni Ukrainiec zmienił Argentyńczyka Dovalo w trzeciej linii młyna. Gospodarze przez większą część spotkania dominowali zresztą w tej formacji. Po wznowieniu gry sochaczewianie mogli zwiększyć przewagę, lecz arbiter nie uznał przyłożenia Bartłomieja Sadowskiego – dopatrzył się błędu podania do przodu i cofnął akcje. Ekipa Orkana może żałować niektórych decyzji, na przykład rzutów karnych, które zamiast kopać z 20-metrów na słupy były przenoszone w aut. Podobnie jak gospodarze w ostatnich 10 minutach pierwszej połowy, tak i goście w drugiej odsłonie spotkania w tym czasie gry zdobyli trzy przyłożenia, odrabiając tym samym 19 punktów straty i doprowadzając ostatecznie do remisu 29:29.

Remis, gdy obie drużyny zdobyły po cztery przyłożenia skutkuje tym, że zarówno Orkan jak i Lechia mogą dopisać sobie po trzy punkty do ligowej tabeli. Co ciekawe, był to drugi remis w historii starć tych dwóch zespołów w Ekstralidze – pierwszy 10:10 miał miejsce w meczu rozegranym 27 marca 1983 roku. Orkan zmierzył się z Lechią dotychczas w sumie 65 razy na najwyższym poziomie rozgrywek. Gdańszczanie mogą pochwalić się jednak lepszym bilansem – 51 meczów wygrali, 12 razy zwyciężał Orkan.

Na pewno Lechia ma większą satysfakcję z remisu, ponieważ to oni dogonili wynik. Nie obroniliśmy przewagi, zabrakło w końcówce zimnej głowy. Pierwsza połowa, kiedy to zdobyliśmy cztery przyłożenia, nie mogła się dla nas lepiej ułożyć. Po przerwie to zespół z Gdańska pokazał większe doświadczenie. Szkoda straconych dwóch punktów – mówił po meczu na konferencji prasowej kapitan zespołu Mateusz Pawłowski.

Po ostatnim gwizdku sędziego powiedziałem zawodnikom, że niestety, ten mecz przegraliśmy po pierwszej połowie w szatni. Za łatwo przyszły nam te cztery przyłożenia. Po przerwie widać było, że zawodnicy są już mniej skoncentrowani. Podejmowali akcje z takich miejsc na boisku, gdzie trzeba było przenieść piłkę nogą, nie trzymali dyscypliny taktycznej. Szkoda też, że nie potrafiliśmy wykorzystać swojej przewagi z młynie zwartym. Słowa uznania dla drużyny Lechii, która zdołała dogonić wynik – podsumowywał spotkanie trener RC Orkan, Maciej Brażuk.

Po XII kolejkach Orkan z 26 punktami na koncie zajmuje siódme miejsce w tabeli Ekstraligi. Lechia, z trzema punktami więcej, jest piąta. Następne spotkanie sochaczewscy rugbiści również zagrają na stadionie przy Warszawskiej. W niedzielę 2 maja podejmą ligowego beniaminki – Spartę Jarocin.

Orkan Sochaczew – Lechia Gdańsk 29:29 (29:10)

Punkty Orkan: Pieter Willem Steenkamp 9, André Meyer 5, Aluhe Dovalo Villegas 5, Radosław Rakowski 5, Jakub Budnik 5

Skład Orkana: Marcin Krześniak, Bartłomiej Sadowski (Łukasz Chain), Artur Fursenko, Pieter Willem Steenkamp, Radosław Rakowski, Kacper Wróbel (Michał Szwarc), Adrian Pętlak, Aluhe Dovalo Villegas (Artem Zarovnyi), Adam Szwarc (Kamil Dudkowski), Jakub Budnik (Bartosz Staniaszek), André Meyer, Mateusz Pawłowski, Michał Polakowski (Daniel Niemyjski), Michał Gadomski, Antoni Gołębiowski.

Sponsorem strategicznym RC Orkan jest Miasto Sochaczew.
Sponsorem generalnym jest PKN ORLEN oraz Gardenia Sport
Sponsorzy główni: SochBud, Fast Service, Żywiec Zdrój, PatioColor, G-Shock, Zibi-Casio, Tamex-Obiekty Sportowe, PEC Sochaczew, ZWiK Sochaczew.
Sponsorzy: Drukarnia Chrzczany, Centrum Handlowe Dobrzyńscy, BVG, Cukiernia Lukrecja.

.